Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 046 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

IMperfect

Nadeszła jesień, nadszedł czas na dzierganie. Taki już mój cykl. Wytworów mnóstwo, materiałów i przyszłych pomysłów również. Muszę zaznaczyć, że nie jestem w tym dobra i nie uważam, że perfekcja jest wartością. Uważam, że czasami można (i nawet trzeba) pozwolić sobie na niedoskonałość, stąd IMperfect. Bo jak możecie zobaczyć, wszelkie moje wytwory nie są idealne. Są niewykończone, poczwarne, krzywe i to nie dotyczy tylko dziergania. Niemniej wszystko co robię robię z pasji, gdzie pasja jest większa niż poziom  rzemiosło i umiejętności :)

Dziś chciałam się podzielić podkładkami szklanki, filiżanki, kubki, słowem wszelkiej maści opakowania na wyroby ciekłe. Stworzyłam serię etno, inspirowaną patchworkiem i kulturą ludową. Efekt przedstawiam poniżej.





Jeżeli jesteś zainteresowany kupnem to Tutaj można je nabyć :)



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

zeszytowo

Semestr tuż, tuż. Nowy semestr - nowe zeszyty. W zeszłym roku wymyśliłam sposób jak mieć dobrze zorganizowane notatki. Rozkmina opierała się na tym, że przez pięć lat nie wymyśliłam optymalnego systemu. Zeszyty się nie nadawały, bo po co tyle nosić, bruliony z podziałką na konkretne przedmioty też nie dały rady, gdyż okazywał się, że jeden przedmiot zajmował 15 inny 40 kartek, czego wcześniej nie dało się przewidzieć.

Optymalny system opiera się na kartkach połączonych wielokrotnie montowalną listwą. Efekt jest taki, że gdy do jednego przedmiotu potrzebuje więcej kartek - ściągam listwę i je dokładam. So simple:)

Potrzebne:

kartki
listwa
coś co posłuży za ładną okładkę

Wykonanie:

Wyrównujemy kartki, dokładając na wierzch okładkę i nakładamy na całość listwę.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Lviv diy


W związku z tym, że zasada ZRÓB TO SAM dotyczy nie tylko ubrań, dodatków i remontów, postanowiłam się podzielić tym jak urządzić wyjazd do Lwowa. Dlaczego do Lwowa? A dlaczego nie? To piękne miasto, wciąż pachnące Polską i co istotne... na polską kieszeń. Cała podróż jest zaplanowana jak najbardziej oszczędnie i przyjemnie. Jak jest się studentem trzeba się liczyć, że podróż wyniesie np. z Zielonej Góry do Lwowa ok. 100 zł (w dwie strony), noclegi od 20 do 30 zł, jedzenie jakieś 40 zł dziennie (przy 5 posiłkach na mieście).


Dojazd do


Z Zielonej Góry, podróż do Lwowa trwałaby jakieś 20 h, dlatego trasę trzeba podzielić na dwa dni.

Najlepszym rozwiązaniem jest dojazd do Przemyśla, tam spędzenie nocy i wcześnie rano podróż do Lwowa.

Stosując się do tej wersji proponuję nocleg w schronisku PTTK (pokój wieloosobowy - 23 zł). Przemyśl jest ciekawym miejscem do przyokazyjnego zwiedzania.

Jako, że moje podróże są zewsząd kulinarne, polecam pizzerię znajdującą się na głównym placu, niestety nazwy nie pamiętam. Pizza, duża, smaczna i niedroga.

Warto pochodzić po Przemyślu, po jego zakamarkach, kościołach, posiedzieć przy posągu Dzielnego Wojaka Szwejka.



zdj. Przemyśl


Rano należy dostać się busem do Medyki (przejścia granicznego z Ukrainą). Jest kilka opcji: autobus podmiejski, busiki, autobus PKS. Autobus podmiejski i busiki kosztują 2 zł w jedną stronę. Polecam tę opcję. Po pierwsze jeżdżą one średnio co pół h i są tanie. Przystanek busów, jest między tunelem PKP a PKS lub naprzeciwko pks (w zależności od przewoźnika). Przystanek podmiejski, jest trochę dalej, w kierunku, rzeki San.  Do granicy jedzie się ok. pół godziny (busy szybciej nic podmiejskie, gdyż te jadą przez wsie).

Jak już się dojedzie do Medyki, to heja na odprawę paszportową. Uwaga! Po Ukraińskiej stronie trzeba wypełnić formularz, dotyczący danych osobowych, celu przyjazdu i miejsca pobytu. Jak jeszcze nie wiecie gdzie będziecie spać to przygotujcie zawczasu jakieś wiarygodne dane do wpisania, adres hotelu itp.

Gdy przejdziecie na ukraińską stronę kierujcie się prosto, wzdłuż drogi. Będą was zatrzymywać osoby oferujące przejazd, ale ignorujcie ich, są za drodzy i nie mogą konkurować z opcją zaraz przedstawioną. Otóż po ok. 200 m od przejścia, z lewej strony jest parking, z których odjeżdżają busy do Lwowa. Częstotliwość to jakieś 2 na godzinę. Koszt 17 hrywien w kasie i 15 u kierowcy (6,8 zł). Podróż trwa 1,5 h. Busy są przepełnione, ciasne i trzeba się przygotować na stanie. I pamiętajcie, że tam jest 1h później niż u nas!



zdj. dworzec główny we Lwowie


Jechać trzeba do samego końca na ostatni przystanek, który znajduje się przy dworcu głównym. Tam też są tramwaje.  Jeden kurs kosztuje 1 Hr (40 gr), warto kupić drugi na bagaż, gdyż kontrolerzy są bezlitośni, szczególnie dla obcokrajowców! Tramwaj nr 9,1,7 zawiezie was bezpośrednio na rynek.

Powrót do Polski analogiczny.


Gdzie spać?


Ja polecam Panią Zofię. To ok. 65 letnia Lwowianka, mówiąca bardzo dobrze po polsku. Ma mieszkanie na samym rynku. Bardzo uprzejma. Jak u niej nie mam miejsca to zawsze gdzieś u swoich znajomych znajdzie. Nie pozwoli nikomu spać na ulicy, jak sama mówi.  Nie ma stałego cennika. W 2009 roku płaciłam 10 $, w tym 30 zł, choć umówiliśmy się na 35 zł (co wiązało się z tym, że chrapiący Rosjanin w pokoju obok nie pozwolił całemu mieszkaniu spać, za co zdarła z niego 50 zł a nam kazała zapłacić mniej).  Jak ktoś chciałby namiary na Panią Zofię to proszę o kontakt. O innych opcjach z noclegami nie wiem, ale pewnie Internet ma pełen wachlarz.


Co jeść?


Bożeee... jak ja kocham ukraińskie jedzenie!!!! Jestem nieobiektywna, więc trzeba mi wybaczyć. We Lwowie jest jedna świątynia gastronomicznej konsumpcji - PU(Y)ZATA HATA. Nie do opisania. Ogromny wybór, wszystko smaczne, i w rozsądnej cenie. Tam trzeba jeść. Nadmienię, że u nas nie ma takich mięs, pierogów, ziemniaków.... wszystko bardzo wysokojakościowe.



fot. Puzata Hata i przykład przeposiłku


Innym obiektem kultu jest KARTOSZKA. To coś jakby pączek, tylko nie na słodko, z farszem z ziemniaków i koperku. Rozkosz! Uzależnia niemiłosiernie.



zdj. wózek z kartoszkami oraz saturator


Polecam też restaurację Pod dzikiem,  nie pamiętam, jak się nazywa, ale znajduje się na rynku, i na wejściu jest głowa dzika. Tam jadłam wszelkiego rodzaju pierogi (chyba 7 rodzajów), Ceny przystępne, wszystko smaczne, tylko jak to w restauracji... ja naprawdę nie lubię jak ktoś mnie obsługuje, taka wewnętrzna niechęć, ot. Obiektywnie rewelacja.

Polecam też przesmaczną i niedrogą hałwę.



zdj. hałwa na targu 6 zł/kg i 5 zł/kg


Co pić?


Kwas!!! Kwas chlebowy. Najsmaczniejszy w Puzatej hacie (7 hr), choć jest jakiś takiś sieciowy, ale nie piłam i nie wiem (reklamowany jak coca cola - bilbordy i w ogóle). Wódka tania, choć na smaku to ja się nie znam. Piwo niepodobne do piwa, bo prawdziwe, ale też ciekawy w smaku. Na ulicach są saturatory, ale jakoś nie mogłam się przemóc.


Co zwiedzać?


Wszystko. Chodzić, błąkać się, gubić. Czytać przewodniki. Tramwajem nr 2 zajedzie się na cmentarz Łuczakowski gdzie mieści się cmentarz Orląt Lwowskich. Tym tramwajem dojedzie się tez w kierunku skansenu.


A pamiątki?


Niedaleko rynku, w kierunku opery jest nieduży targ z pamiątkami i starociami. Stosunek cudeniek do badziewia jak najbardziej optymalny. Jakby się dalej poszło to jest prawdziwy targ handlowy, gdzie można kupić wszystko. Dosłownie. Głowy kró, języki, ogony, glony, hałwę, orzechy, słodyczy, chemię... bardzo proszą, od wyboru do koloru.


Ciekawostki?


Nie wrzuca się papieru toaletowego do toalety, tylko do koszy na śmieci (ponoć mają za wąskie rury).

Policji unikać (ode mnie wymusili 8 zł łapówki)

Lepiej jeździć tramwajami, niż busami, gdyż te pierwsze mają bardziej przejrzyste trasy.

Jak ktoś lubi szachy to na jednej z głównych alej, co dzień rozkłada się kilkudziesięciu panów z szachami, czekających na partnera do rozgrywki. Taka forma spędzania czasu.




Lwów zaskoczył mnie ciekawymi formami zarobkowania/żebractwa. Otóż tam starsze osoby np. oferują zważenie się za drobną opłatą, śpiewają piosenki, stojąc na rogach ulic lub sprzedają torebki na zakupy.




Na Ukrainie chyba nie ma pojęcia piractwa komputerowego, gdyż już na kilka tygodni przed premierą można kupić w sklepie dvd z filmami czy  grami.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

stat4u

O moim bloogu

Przepisy jak zrobić coś ciekawego z niczego:)

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl